niedziela, 4 czerwca 2017

N'Ice Cream Factory.

Hej!

Na dworze w końcu wyższe temperatury więc w związku z tym chcemy Wam polecić niedawno otwarte lody we Wrocławiu.


N'Ice cream to miejsce w którym nasze lody robione są na naszych oczach za pomocą ciekłego azotu. Wybieramy bazę, np. mleko czy sorbet, a następnie składniki i dodatki. Ich wybór jest dość spory! Od czekolad po alkohole :)


Cena za dość spory kubeczek to 12 zł więc uważam, że jest ok. 

Lód cytrynowo-miętowy na bazie sorbetu. 

Lód z malibu, kiwi i brzoskwini na bazie sorbetu. 

N'Ice Cream oceniamy na 10/10! :) 
N'Ice Cream Factory:
ul. Kuźnicza 59/60, Wrocław. 

Jeśli byliście tam dajcie znać co myślicie :) I chętnie też dowiemy się co Wy polecacie!


niedziela, 14 maja 2017

Komunia.




Karolina:
Koszula - Mohito,
spodnie - Bershka,
szpilki - Sala,
zegarek - Fossil,
okulary - C&A,
kolczyki - Tous.

Bartosz:
Garnitur - Zara,
koszula - Zara,
buty - TK Maxx,
pasek - Levi's.

wtorek, 9 maja 2017

ROAD American, Wrocław.

Witajcie,

Kolejną restauracją jaką odwiedziliśmy i o której chcemy Wam powiedzieć jest ROAD American Restaurant znajdująca się przy Sky Towerze we Wrocławiu.


Wnętrze urządzone jest ciekawie, miejsc jest dość dużo, a obsługa bardzo miła. Jak pewnie się domyślacie, my wybraliśmy burgery, ale w menu znajduje się wiele innych, ciekawych dań. Z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie :)


Jeśli o burgery chodzi to jest w czym wybierać. Oprócz tych widniejących w menu są też burgery sezonowe. Do każdego burgera podawane są również frytki więc nikt na pewno nie wyjdzie głodny, bo same burgery są dość duże. My zamówiliśmy burgera klasycznego i farmera.

Burger klasyczny.

Jeśli chodzi o podstawę, czyli bułki i mięso to były naprawdę dobrze przyrządzone. Bułka była chrupiąca, a zarazem nie była sucha. Mięso przyprawione i odpowiednio wysmażone. Jeśli chodzi o dodatki to jak nazwa wskazuje w klasycznym były podstawowe, czyli pomidor, sałata, ogórek, cebula - standardowo, ale smacznie! :) Jeśli chodzi o farmera to Bartosz pozbyłby się z niego jednego składnika, a konkretniej sera camembert. Poza tym jemu również bardzo smakowało!
Burger farmera.

Jedyny ogólny minus to frytki. Nie były zachwycające, a raczej przeciętne.

Nasza ogólna ocena to 7/10.
Strona internetowa - http://roadamerican.pl/
ROAD American Restaurant:
ul. Powstańców Śląskich 73-95, Wrocław.

Jeśli jedliście już tu dajcie znać jak Wam smakowało :) A może polecicie nam jakiegoś innego burgera we Wrocławiu? 


sobota, 6 maja 2017

Weekend majowy.

Hej,

na weekend majowy wybraliśmy się do Świnoujścia. Pogoda nie była najgorsza, ale kurtki zimowe były jeszcze wskazane.



Podczas tego wyjazdu głównie odpoczywaliśmy i dużo spacerowaliśmy. Udało nam się dotrzeć do Stawa Młynu, czyli wiatraka położonego na końcu falochronu.


Odwiedziliśmy trzy restauracje ( niestety nie mamy zdjęć ) i żadna nas nie zachwyciła. Dlatego jeśli ktoś z Was poleca jakąś restauracje w Świnoujściu to chętnie się dowiemy o takiej :) ( Na przyszłość będziemy wiedzieć gdzie pójść! )


Za to nie było dnia w którym nie zjedlibyśmy naleśnika z budki przy promenadzie! Te z owocami, nutellą i sosem waniliowym były przepyszne! Bartoszek żeby zrzucić kilogramy po naleśnikach musiał mnie nosić :P


Jednego wieczoru udało nam się trafić na piękny zachód Słońca. Nie wiem jak Wy, ale my uwielbiamy zachody Słońca nad morzem!




Weekend majowym zaliczamy do udanych. A Wam jak minął ten długi weekend? :)


środa, 3 maja 2017

Drink Cosmopolitan

Hej,

przyszedł czas na kolejnego drinka :) Zobaczcie, jak przygotować Cosmopolitana!




Cosmopolitan - drink ten swój początek miał w San Francisco, a jego twórcą był prawdopodobnie John Cain. Jednak swój rozgłos zdobył dzięki serialowi Seks w wielkim mieście, w którym to aktorka Jessica Parker była jego fanką. Ale starczy już o historii Cosmopolitana, jest to drink lubiany przez kobiety, ponieważ swoim delikatnym, lekko słodko-kwaśnym smaku zawsze trafia w upodobania Pań.


Składniki:
      * 40 ml wódki czystej/wódki cytrynowej
* 20 ml Triple Sec/Cointreau (likier pomarańczowy)
* 15 ml Soku z limonki/cytryny
* 40 ml Soku  żurawinowego
* Zest z pomarańczy



Sposób przygotowania:

Szkło odpowiednie do tego typu drinków to oczywiście kieliszek koktajlowy.
Zacznijmy od czynności która zawsze powinna być jako pierwszy czyli, schłodzenie naszego szkła do koktajlu.



Kolejnym krokiem jest odmierzenie odpowiedniej ilości alkoholi i wlania ich do szklanicy barmańskiej. Następnie wszystko wstrząsamy w shakerze z dodatkiem dużej ilości lodu, bo kto lubi pić ciepłego drinka? ;) Wstrząsać powinno się około 20 sekund lub do uzyskania szronu na shakerze (co widać na zdjęciu poniżej).


Cosmopolitan już prawie gotowy, wystarczy naszą miksturę przelać przy pomocy sitka barmańskiego (powinno się przelewać metodą tzw. double-strain, co oznacza przelanie przez 2 sitka aby pozbyć się cząstek lodu) do wcześniej schłodzonego szkła.



Na samym końcu pozostało nam udekorowanie oraz aromatyzowanie naszego dzieła. Posłuży nam do tego zest ze skórki pomarańczy (można użyć do niej obieraczki do ziemniaków), ważne żeby odkroić część z jak najmniejszą ilością białej skórki od wewnętrznej strony owocu.


Wykręcamy naszą skórkę nad kieliszkiem oraz przecieramy nią ranty i nóżkę po czy wrzucamy ją do środka. I koniec, nasz koktajl jest gotowy aby dobijać podniebienia naszych gości ! :)


Podzielcie się jak wam smakował , może ktoś juz wcześniej go robił ale w inny sposób, chętnie go poznam :)


piątek, 21 kwietnia 2017

Pit Stop, Łódź

Hej,

podczas naszej krótkiej wizyt w Łodzi nie mogliśmy nie skorzystać z okazji i nie odwiedzić jakieś restauracji. Po rozpatrzeniu kilku pozycji, jako miłośnicy burgerów nie mogliśmy zdecydować się na nic innego jak właśnie burgery od Pit Stop.


Wnętrze lokalu jest bardzo klimatyczne, zrobione z pomysłem. Obsługa jest miła, a w menu na pewno każdy znajdzie coś dla siebie, ponieważ w restauracji są nie tylko burgery. Ja zdecydowałam się na Startera w zestawie czyli z frytkami i surówką, a Bartosz wybrał Górala.


Mój burger mi odpowiadał, stopień wysmażenia mięsa jak i sama bułka mi smakowały. Sos również był dobry. Wybrałam frytki belgijskie i za nie również muszę pochwalić, jedyne co mi nie smakowało to surówka - nie była w moim typie.



Jak już wcześniej wspomniałam, Bartosz wybrał Górala. Jednak nie ocenił go tak pozytywnie jak ja swojego burgera. Według niego mięso było za mocno wysmażone oraz słabo doprawione. Dodatki było skomponowane dobrze, choć ogórek jak i cebula były w śladowej ilości. Jedyne do czego nie mógł się przyczepić to bułka ;)




Spróbowaliśmy również lemoniad, cytrynowo-miętowej i arbuzowej. Obie dobre, chociaż ta cytrynowo-miętowa później wydawała mi się już zbyt kwaśna ale arbuzowa była SUPER!.

Nasza ogólna ocena to 5/10
Strona internetowa - http://pitstopburger.pl/
Pit Stop:
al. Jana Pawła II 25/27, Łódź.

Ktoś z Was był w Pit Stop? Jak opinie? :) Jakie inne miejsca w Łodzi polecacie?



środa, 12 kwietnia 2017

Półfinał PlusLigi

Hej, przepraszamy za krótką przerwę w postach, ale natłok obowiązków na studiach utrudnił nam dodawanie nowych wpisów. Ale już wracamy! :)

W niedzielę byliśmy na meczu Skry Bełchatów z Resovią w Łódzkiej Atlas Arenie.


Na meczu ligowym byliśmy pierwszy raz, ale podobało nam się tak samo jak na meczach reprezentacji. Klub kibica tworzy fajną atmosferę dlatego polecamy miejsca blisko ich strefy.


Bilety są tańsze niż na mecze reprezentacji więc myślę, że tym bardziej jeśli ktoś ma możliwość to warto się wybrać! :) My byliśmy bardzo zadowoleni i na pewno jeszcze kiedyś wybierzemy się na jakiś mecz ligowy.
Tymczasem czekamy przed telewizorem na kolejny mecz półfinałowy, który już dziś o 20:30!
#goSkra